Uhu ha Uhu ha nasza zima zła.

Luty 8th, 2015

Mimo iż coraz bliżej wiosny, zima nad Biebrzą nie odpuszcza. Pękają rury, dojazd tragiczny, nawet samochody odbierające mleko mają problem z dotarciem. Jagłowo jak przed latami jest prawie odcięte od świata. Tylko można pomarzyć o cieple lata siedząc przy rozpalonym kominku. Na polach tylko wiat hula, nawet nie widać zbyt dużo śladów zwierzyny, wszystko kryje się w lesie i oczekuje lepszych, cieplejszych czasów.

Ranczo Jagłowo Luty

Jesień to pora grzybów.

Wrzesień 28th, 2014

Prawdziwek. Takie grzyby u nas rosną..

A oto pierwszy prawdziwek w tym sezonie. Okaz niestety już zjedzony. Taakie sztuki zbiera się na naszej działce. Zapraszamy więc na grzybobranie.

Chodzi lisek koło drogi..

Wrzesień 3rd, 2014

Jadąc w nocy w kierunku Dębowa spotkałem kolejnego zwierza z nad Biebrzy, tym razem był to lis. O dziwo wchodził do wody by popłynąć, widok niezapomniany. Od kilku lat niestety te zwierzęta wraz z innymi (głównie jenotami) pustoszą z drobnej zwierzyny okoliczne łąki. Jeszcze 15 lat temu można było podziwiać gęsi w Jagłowie. Niestety lisy i jenoty wymordowaly niemal w 100% gęsi. Niszczą też gniazda ptaków bagiennych, wyjadając z nich jajka.

Czasem warto zjechac z głównej drogi…

Grudzień 13th, 2012

Tym razem pomimo padającego śniegu postanowiłem przejechać starym duktem łączącym wieś Karpowicze z ukochanym Jagłowem. Jest to wąska droga wzdłuż rzeczki Olszanki, a potem Brzozówki (zawsze zastanawiam się która do której wpada). Bardzo urokliwa i rybna rzeka ta Brzozówka.

Zima w Jagłowie

Zima w Jagłowie

Ale powracając do samej podróży…

W Suchowoli skręciłem w kierunku Karpowicz. W samych Karpowiczach na niedawno oddanym zalewie spotkałem sporo wędkarzy. Mimo mrozu i śniegu łowili na spining klenie, okonie i szczupaki. Ja pojechałem dalej.

Widzę ślady kół, widać ktoś jeździ – pokrzepiony na sercu.(więc czemu nie zaryzykować) ruszyłem dalej. W sezonie letnim  jest to raczej trudna do przejechania droga z powodu  dużych kolein pozostawionych przez rolniczy sprzęt oraz wielkich kałuże wody. Jadąc powoli bo bardzo ślisko przemieszczam się na przód. Nagle obok z suchego konaru drzewa poderwał się do lotu Orzeł Bielik

.. Dla takich chwil warto żyć. Aż mało z wrażenia co nie wjechałem do rzeki, gdyż zaczęło się auto ślizgać..

Ale to nie była jedyna niespodzianka, jakieś 300-400 metrów dalej. już na moście, po środku drogi ujrzałem jastrzębia. Również poderwał się do lotu. jak pięknie te ptaki szybują…

Człowiek wtedy żałuje ze nie ma aparatu przy sobie.

Dalej już jadąc spokojnie i omijając na szczęście zamarznięte kałuże i koleiny dojechałem do wsi Jagłowo. Za sobą pozostawiłem tylko dwa ślady po oponach które zaraz zasypał śnieg.

Na wiosnę na pewno tu wrócę.

Wszystkim polecam ta urokliwa trasę, którą na skróty jeżdżą rolnicy czy to na zakupy, czy targ do Suchowoli.

Zajączek

Sierpień 8th, 2012

Czasem wystarczy chwila cierpliwości i można coś zobaczyć nad Biebrzą. Odwiedził nasze Ranczo nasz wieloletni przyjaciel zając. Przykicał pokręcił główką jak to ma w zwyczaju, poskubał trawę i pokicał gdzieś dalej. Może i ty gościu będziesz miał okazje go kiedyś u nas zobaczyć z rana, jeśli tylko nas odwiedzisz.. Niestety był szybszy niż spust migawki.

Czas na wędzonke.

Lipiec 5th, 2012

Mając dosyć kupowanych wędlin od jakiegoś czasu eksperymentujemy z wędzeniem. Eksperymentuje męska połowa naszego Teamu. Wędzarnia to zbita z desek  w formie komina szafa , wykopany kanał do paleniska dł. ok 1 metra obłożony od góry płytkami chodnikowymi. Zakrycie drewnianego komina to stary worek szpagatowy. tutaj uwaga: Nie może być użyte żadne tworzywo sztuczne. Sposób wędzenia zawsze jest taki sam. Rozpalamy ogień, nagrzewamy i suszymy wędzarnie. Po ok 30 minutach wsadzamy wędliny i obsuszamy wstępnie prze kolejne 15-30minut. jednocześnie zmniejszamy ogień.  Po tym czasie wędzimy dalej już przy nakrytej derką wędzarni.
Drzewo do wędzenia to olcha, jabłoń, śliwa, wiśnia.Najlepiej jak jest lekko mokra i okorowana- daje mniejszą goryczkę wędlinom.  Warto też pod koniec wędzenia dodać trochę jałowca, należy jednak uważać gdyż spowodować to może gorycz wędlin. Warto na moczyć wcześniej drewno. Podkładamy stopniowo, jedno polanko co 15-30 minut.
Ma się tlić a nie palić!!! Czym dłużej wędzimy tym dłużej wędlina będzie świeża i bardziej smaczna.

Eksperymenty zaczęliśmy, a raczej zaczął (nikt lepiej nie przyprawia i wędzi wędlin niż mężczyzna)  od kupowanej kiełbasy białej.  Uwędzona a następnie wysuszona smakowała znakomicie. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania.
Potem na ogień poszła pierś indycza. Jako że mięso to jest dosyć delikatne , a współczesne mieszanki peklujące są nitro peklowanie trwało ok 3 dni i wykonane było na sucho. Oprócz soli peklującej składniki peklowiny to: majeranek, ziele angielskie, oregano, bazylia, czosnek granulowany dla zapachu, gorczyca, zioła prowansalskie i papryka.I znów pełen sukces 🙂

Apetyt rośnie w miarę jedzenia.. przyszedł czas na szynkę wieprzową.Znów zastosowałem peklowanie na sucho. Jednak tym razem oprócz soli peklującej w skład mieszanki wchodziły tylko liście laurowe, czosnek granulowany, owoce jałowca i oregano. I znów sukces. Po 8 godzinach wędzenia, przy okazji wędząc kiełbasy szynka była gotowa. Wilgotna w środku, różowa, pachnąca .. palce lizać…

uwędzona szynka domowej roboty

 

A wszystkich naszych gości na Ranczu Jagłowo zapraszamy do konsumpcji tych wspaniałych i jakże apetycznych wyrobów…

uwędzone wędliny czekające na gości

uwędzone wędliny czekające na gości

Do wędlinki oczywiście jako dodatek proponujemy własnej domowej roboty chlebek oraz buteleczkę nabiebrzańskiego bimberku. Ale to już inna historia…

„Jedź ŁOŚtrożnie”

Czerwiec 9th, 2012

Jadąc na nasze Ranczo od Mężenina „”Drogą Carską” w okolicy Gugny na poboczu zauważyliśmy wywrócony w rowie samochód terenowy z rejestracją krakowską. Okazało się iż przez drogę przechodziła Klempa ( samica łosia ) z dwoma młodymi. aby nie wpaść na nią woleli uderzyć w drzewo. Kolizja drogowa okazała się nie groźna. Owi przybysze przyjechali fotografować biebrzańskie okolice . PIĘKNIE PRZYWITAŁA ICH TA Nasza Biebrza.

Pamiętaj jadąc w okolicach Biebrzańskiego Parku Narodowego  zachowaj zwiększoną czujność i uwagę. O wypadek nie trudno.

Uwaga Łosie

Uwaga Łosie

poniżej zdjęcie oraz link do całej akcji
Akcja „Jedź ŁOŚtrożnie

Akcja Jedź ŁoŚtrożnie

Akcja Jedź ŁoŚtrożnie

Kwitną kwiaty

Maj 30th, 2012

Właście zakwitł Różanecznik, ziemia torfowa o odczynie kwaśnym sprzyja mu. Dwa inne niestety przymarzły.  Wszystkiemu winne majowe przymrozki. A już też tak pięknie winorośl fioletowa się odbiła. Klimat nadbiebrzański nie rozpieszcza…

Różanecznik katawbijski

Różanecznik katawbijski

Gronostaj

Maj 23rd, 2012

Wczoraj wracając z Rancza wieczorem przed samochodem przeskoczył Gronostaj, jak ktoś nie widział to niech Żałuje. piękne futerko z białym grzbietem.. Ach ta Biebrza wciąga

1 Maja Otwarcie Sezonu Spiningowego

Maj 5th, 2012

Był piękny słoneczny 1 majowy poranek…

Zgodnie z umową o godzinie 7 rano zawitały pierwsze samochody z wędkarzami na nasze RANCZO JAGŁOWO. Woli ścisłości dodam iż są oni zrzeszeni w byłym przyzakładowym klubie

no kill

wędkarskim Mewa, teraz już miejskim. . Ale otwarcie sezonu wędkarskiego organizowane jest tylko dla pracowników  BAT. Frekwencja wynosiła ok 20 0sób. porównując w ubiegłym roku było ponad 30. Do dyspozycji odstąpiliśmy im mniejszy domek. Po krótkim odpoczynku wędkarze-spinningiści- bo są to zawody spiningowe  KLEŃ BIEBRZY, wyruszyli moczyć kija.. Zawody miały trwać do 14, ale już po 11 godzinie zaczęli powracać pierwsi wędkarze. Przy rozpalonym ognisku, kiełbasce oraz napitku zaczęli się dzieli relacjami oraz pokazywać swoje zdobycze. Z wartych uwagi to ponad kilogramowy jaź, dwa szczupaki ponad 60cm, kilka kleni, spora ilość okonia. W sumie 13kg ryby – w ubiegłym roku porównując 12kg.  Wszystko oczywiście pełnowymiarowe. Po ważeniu nastąpiło czyszczenie i filetowanie złowionej ryby. Kucharz ze swoją magiczną przyprawą już czekał.

Każdy kto jadł rybę przyrządzona przez niego uważa iż

TAK ZACNIE PRZYRZĄDZONEJ RYBY TRUDNO SZUKAĆ W CAŁYM PODLASKIM.

Ileż to forteli już było wymyślonych by podzielił się z i innymi składem magicznej mieszanki… Jedyne co udało się ustalić to:

1)  ryba jest smażona w głębokim oleju

2) do panierki dodawana jest bułka tarta, mąka kukurydziana i Delikat czerwony.

Reszta to tajemnica zdobywana latami doświadczenia i praktyki podczas służby wojskowej. Fakt iż ryba jest rewelacyjna, o niepowtarzalnym smaku.

Wyniki rywalizacji:

I miejsce: Andrzej Gorlewski .

Wśród wędkarzy królowały woblerki- szczególnie łowne okazały się te małe pływające ręcznie wykonywane.

Stan wody podczas zawodów: Podczas tegorocznych roztopów Biebrza dosyć mocno trzymała się koryta, więc ryba miała utrudnione tarło. Na kilka dni przed terminem zawodów stan wody dosyć mocno podniósł się.

Wszystkim uczestnikom życzymy niemniej udanego sezonu 2012

ZAPRASZAMY ZA ROK.

Efekt zawodów wędkarkish KLEŃ BIEBRZY 2012

Efekt zawodów wędkarskich KLEŃ BIEBRZY 2012

dla porównania

Kleń Biebrzy maj 2011

Kleń Biebrzy maj 2011